Wieści YouTubowe nr 6

Domy Youtuberów - czyli projekty skazane na porażkę

,Domy’’ youtuberów to pomysły zagraniczne, w Polsce przodują dwa, czyli ekipa Friza i
Dom X Stuu . Są to projekty typowo komercyjne, zaprasza się głównie ludzi którzy przyciągną
określoną grupę społeczną. Przy okazji prezentuje się to tak jakby ludzie tam występujący
robili wszystko dla zabawy, rozrywki z dobrymi kumplami, przyjaciółmi a nie forsy i popularności.

Projekty takie mają jednak pewne błędne założenia już na starcie. Po pierwsze pokazując
grupę dobrych kumpli i przyjaciół. W przypadku gdy jakiś członek ekipy dostanie czarny PR za
jakąś durną akcję, wyrzuca się takiego gościa. Byle tylko PR nie przeszedł na ekipę a tym
samym możliwości zarobku. Jednak już samo wyrzucenie osoby powoduje że części zazwyczaj młodych widzów schodzą klapki z oczu i zaczynają widzieć faktyczny komercyjny obraz danej ekipy.

Z racji tego że posiadanie dziewczyny jest szeroko komentowane i oglądane przede wszystkim
przez dziewczynki które oglądają owe filmiki jak jakiś serial z love story. Będą tam głównie
zapraszane jakieś dziewczyny albo faktycznie zakochane albo zwyczajnie wyrabiające swoją
popularność.

Problem pojawia się wtedy kiedy taka pseudo-dziewczyna zyskuje popularność pozwalającą
jej zgarniać hajs samodzielnie bez odwalania debilizmów. Lub gdy jest zakochana, dochodzi
do zerwania znajomości i wtedy wielki żal zostaje często wygłoszony na yt, lub mediach społecznościowych.
W ramach zemsty, wywołania dramy, wyciągnięcia jeszcze trochę z popularności ekipy często
pokazują kulisy i ,prawdę’’ o uczestnikach co odbija się negatywnie na PR ekipy jako fałszywej i zakłamanej.

Kolejny problem to sama zgoda wśród ekipy, może i są to ludzie związani kontraktami
za których złamanie grozi pewnie spora kara. Problem w tym że ciężko przez długi czas utrzymać
zgodę wśród ludzi którzy robią coś głównie dla pieniędzy. Coraz bardziej będzie to widać
na filmikach bo coraz trudniej będzie im udawać że między nimi jest wszystko ok.

Osobiście zaś sądzę że Dom X to będzie ostatni typowo rozrywkowy i na taką skalę projekt Stuu,
Gość mimo młodego wieku - choć jak na standardy yt zaczyna już być po prostu stary, ma problem zdrowotne, widać to nawet na filmikach (w jednym z nich zresztą wspomina o tym i rehabilitacji),
często siada jak jest tylko okazja, podpiera plecy. Zaś ostatnie przekazy pokazują go jako
człowieka nie do końca zdrowego psychicznie. Zwyczajnie, po tym domu będzie już zbyt wymęczony ale za to pieniędzy mu nie zabraknie zbyt szybko, więc na jakiś czas będzie mógł wyciszyć kanał.

Co zaś do Friza, cóż, odchodzący ludzie, lub ludzie z dodatkowej ekipy mogą go łatwo przedstawić
jako człowieka dla którego liczy się tylko hajs (niezależnie od tego czy jest to prawdą).
Choć sam projekt jest mniej sztuczny niż dom X to nadal może mieć podobne problemy.
U niego głównym problemem może być intensywność nagrywania.
Rok to ponad 350 dni, powiedzmy że przez około 300 dni będzie coś nowego. Można mieć extra kreatywność lub zwyczajnie kraść zawartość z zagranicy jednak przy takiej intensywności albo zbraknie pomysłów albo widzowie zwyczajnie się znudzą. Trochę tak jak z prankami które niegdyś były
mega popularne, wkrótce zaś widzowie mieli przesyt, niezależnie od tego jakie pranki były robione,
a z czasem sami pranksterzy zaczęli być parodiowani i wyśmiewani.

P.S. Nie jestem widzem żadnego z tych kanałów, ale dla potrzeby artykułu zmusiłem się do obejrzenia, kilku ,faktów o mnie’’ ,prezentacji domów, kilku filmików od dawnych ludzi z ekipy wylewających swoje żale lub z chęcią ,zdemaskowania’’ danej ekipy. Możecie to potraktować jako takie uzupełnienie do poprzedniego wpisu o coraz większej ilości filmów prezentujących ,prawdę’’ o top youtuberach ale tym razem na przykładzie popularnych ostatnio ,domach youtuberów’’.

Współczuję konieczności oglądania tego. Opinie mi wystarczą. Wiadomo że tego typu “show” jest robione przede wszystkim dla dzieciaków, które nie myślą zazwyczaj wystarczająco krytycznie.

Z drugiej strony “dorośli” ludzie oglądają w Polsce programy tak patologiczne jak Love Island… :man_facepalming: