Powrót po ponad dekadzie - Twierdza: Krzyżowiec

Kolejna gra do której powróciłem po latach kupując ją za grosze na GOG. Na początku niemiło się rozczarowałem, bo na GOG widniała wersja HD, a nie wersja Extreme gry (która jest kompletnym nieporozumieniem). Wersja Extreme jest tam przedstawiona jako dodatek. Jednak co innego mamy na launcherze GOG. Tam wersja HD jest ukryta pod przyciskiem dodatkowych plików wykonywalnych.
image
Po tym małym rozczarowaniu technicznym, przyszła wreszcie kolej na samą grę po latach. I cóż wrażenia na początku były świetne. To dalej ta sama dająca frajdę rozgrywka. Jednak nie mogąc przejść którejś z misji, obejrzałem gameplay tego epizodu u któregoś z weteranów tejże gry.


Z perspektywy czasu stwierdzam że był to błąd. Okazało się że gra z komputerowym przeciwnikiem nadal potrafi być trudna w niektórych misjach, ale istnieje kilka sztuczek którymi możemy go oszukać. Nie będę ich wypisywał by i innym nie zepsuć możliwego powrotu do tejże gry. Jednak choć część z owych sztuczek prawdopodobnie była przewidziana przez twórców gry, to moim zdaniem psują całą frajdę z rozgrywki.

Główną winę ponosi tutaj SI przeciwnika, jest ona dobra jak na grę z 2002 roku, jednak ma swoje błędy. Przede wszystkim przeciwnicy korzystają z tylko przypisanych sobie jednostek i schematów budowy. To sprawia że o ile na początku czuje się satysfakcję z rozpracowywania owych schematów, o tyle po poznaniu większości z nich, wiemy jak najskuteczniej podejść przeciwnika. Sztuczna inteligencja ma też wpływ na to, że wspomniane wcześniej sztuczki choć wynikające z mechaniki gry są bardzo skuteczne, a zarazem proste do wdrożenia.

Niestety w grze doskwiera jeszcze brak tworzenia formacji, jednostki biegną w rządku najkrótszą możliwą drogą do celu. A co do celu, to balisty na wieżach zamiast często korzystać ze swojego dalekiego zasięgu i niszczyć na przykład katapulty przeciwnika, niszczą najbliższe murom jednostki. Wymusza to ciągłą uwagę na tan element obrony.

Co do reszty elementów, to cóż, gra niezbyt się postarzała ale też i rzadko który RTS był robiony z myślą o doznaniach graficznych. Toteż nie zawiodłem się na grafice, jest mniej więcej taka jaką zapamiętałem.

Co do rozgrywki, to jest po prostu, pomimo różnych wspomnianych wcześniej problemów naprawdę satysfakcjonująca. Jest jednocześnie dość prosta a z drugiej strony skomplikowana, głównie z racji ograniczonego terenu oaz pod uprawę no i przestrzeni za murami. Często postawienie na odpowiednie typy źródeł żywności oraz rozmieszczenie murów i budynków w początkach gry przesądza o dalszej rozgrywce.

Ostatnią z kwestii jest czas jaki zazwyczaj trzeba spędzić by wygrać typową misję. O ile nie znacie sztuczek, to często dochodzi do dość patowej sytuacji gdzie ani Ty ani przeciwnik nie możecie uzyskać widocznej przewagi. Wtedy rozgrywka trwa godzinami. Ze sztuczkami rozgrywki potrafią zakończyć się zwycięsko już po 15 min. Jednak czy z nimi, czy bez nich na przejście gry schodzi mnóstwo czasu.

Powrót do tej gry okazał się całkiem miły, jednak mechanika tejże produkcji choć na początku satysfakcjonuje, to z czasem odbiera chęć do gry. Po rozpracowaniu przeciwników wiadomo czego się spodziewać, jak atakować i się bronić, nawet jeśli jest ich kilku i różnego rodzaju. Podejrzewam ze największą frajdę ma się w trybie multiplayer, o ile jeszcze dość sporo ludzi gra w tę grę online.

1 polubienie