Pięć stron medalu

Być może widząc tytuł tego wpisu niejeden się zastanowi, ale jak to pięć stron? Przecież są tylko trzy (o ile do strony doliczymy krawędź pomiędzy stronami). Według mnie samo powiedzenie o dwóch stronach medalu jest wytarte, bo życia i spraw nie da się ograniczyć nawet i do 10 stron. Także nie ma żadnego medalu, jest po prostu życie.

Wspominam o tym bo coraz bardziej widać podziały między ludźmi. Zaczyna się od polityki i biznesu, przez propagandę, marketing, aż do zwykłego szarego obywatela który zazwyczaj już nie myśli, a jedynie słucha.

Polityka wpływa propagandą, prawica próbuje zwiększać zazwyczaj swoją władzę poprzez kolejne ustawy i naginanie lub łamanie prawa, opresyjną policję i inne służby państwowe, zaś propaganda ma za zadanie wciskać fałszywą dumę (często opartą o skrajny nacjonalizm) i wartości których sami politycy nie przestrzegają, a które głoszą.

Z kolei lewica próbuje swych sił oddolnie, poprzez media społecznościowe, celebrytów, wpływać na tłumy, najczęściej wmawiając lub potęgując uczucia bycia ofiarą, poniżenia u różnych grup społecznych. Wkrótce poprzez poprawność polityczną, terminy, jak mowa nienawiści, wprowadzają społeczną auto-cenzurę gdzie ludzie tracą pracę, szacunek, nawet tylko za to że ich nie popierają, ale też i nie są przeciwni. Wszystko to ma prowadzić do rzekomej równości, jednak prowadzi do tworzenia nowych elit wyzyskujących resztę społeczeństwa.

I w taki oto sposób już sama polityka wpływa obecnie na to że społeczeństwo staje się coraz bardziej skrajne, widzące często świat zerojedynkowo. Najgorsze nie jest nawet to że społeczeństwo się tak bezmyślnie dzieli, ale to że coraz ciężej jest im kulturalnie i normalnie rozmawiać, zwłaszcza o sprawach które ich dzielą.

Dziś w dyskusji króluje ad personam, krzyk, nadmierna emocjonalność, a jednocześnie brak empatii wobec drugiej osoby i jej poglądów. Obecnie wystarczy ze komuś coś nie pasuje w poglądach drugiej osoby i już może być uważana za wroga lub kogoś o wrogim nastawieniu. Gdyby to jeszcze dotyczyło tylko polityki, to można by spróbować ,machnąć na to ręką’’ i w dużej mierze zignorować. Jednak wkracza to coraz bardziej w inne dziedziny życia.

Obyście Ci którzy to czytacie, dyskutowali spokojnie i z empatią z inną osobą, a jeśli się o coś kłócicie to na argumenty, a nie ilość wulgarnych epitetów.

1 polubienie