Gra Hogwarts Legacy a lewicowy bojkot J.K.Rowling

Kilka dni temu na prezentacji Playstation 5 zaprezentowano trailer gry Hogwarts Legacy, RPG dla jednego gracza, w otwartym świecie wykreowanym przez J.K.Rowling w powieściach o Harrym Potterze.

Fani uniwersum (nie jestem jego fanem ale lubię to uniwersum wiec zainteresowała mnie ta sprawa) czekali na tego typu grę co najmniej od kilku lat. Teraz okazuje się że w przyszłym roku będą mogli już w nią zagrać. Jednak nad grą zbierają się czarne chmury, to jednak z racji nie kwestii związanych z grą a z autorką owego uniwersum.

J.K.Rowling od dłuższego już czasu podpada fanom, teraz zaś od co najmniej zeszłego roku także środowiskom lewicowym, a zwłaszcza LGBT+. Historia jej ,wpadek’’ zaczyna się na dobre od sztuki teatralnej ,Harry Potter i Przeklęte Dziecko’’ o ile sztuka była przyjęta entuzjastycznie o tyle fandom miał za złe umieszczenie wielu elementów które nie były związane z kanonem jak i kiepski poziom fabuły.

Wkrótce także powstał film ,Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć’’ przy którym Rowling miała wpływ na scenariusz. Zarzucono iż film odchodzi od kanonu lub mu przeczy, zaś środowiska lewicowe po raz pierwszy miały za złe że wbrew zapowiedziom nie umieszczono w filmie, w pełni wątku gejowskiego związku Dumbledore’a i Grindelwalda. To że Dumbledore jest gejem pisarka ogłosiła już w 2007 r. narażając się tym samym środowiskom prawicowym.

Cisza trwała do 2019 roku (pomijając dodawanie niekanonicznych wypowiedzi na Twitter) kiedy to pisarka postanowiła na Twitterze poprzeć May Forstater którą zwolniono za jej wypowiedzi o osobach transeksualnych. Kolejna sprawa to kolejny wpis, tym razem odnoszący się niepochlebnie do stwierdzenia ,ludzie którzy miesiączkują’’ na pewnym zagranicznym portalu.

Od tego czasu przypięto jej łatkę TERF - transexclusionary radical feminist - oznacza on feministki, które nie uznają równości między kobietami i osobami transpłciowymi. Poparła też później list otwarty ludzi kultury przeciwko politycznej poprawności.

Ostatnio podpadła jednak ogłoszeniem zarysu fabuły swojej najnowszej powieści kryminalnej „Troubled Blood” gdzie mężczyzna w przebraniu kobiety morduje swoje ofiary. Od tego czasu środowiska lewicowe używają hashtagu RIPJKRowling. Przy okazji rozdmuchując na tiktoku akcje palenia jej książek. Która to akcja jest porównywana do akcji palenia książek przez nazistów.

Jak widać autorka uniwersum o Harrym Potterze coraz bardziej irytuje nie tylko skrajne środowiska światopoglądowe, ale także i swoich fanów. Gra wychodzi dopiero w następnym roku i nie wiadomo czym jeszcze zdąży podpaść jakiejkolwiek grupie społecznej. Bojkot nawet spory jednak moim zdaniem nie wpłynie znacząco na sprzedaż gry. Zbyt długo ludzie fandomu czekali na tego typu grę w ich ulubionym uniwersum, by przejmować się wpisami jej autorki na jakimś tam portalu.

A Wy (zwłaszcza fani uniwersum) co o tym sądzicie?

2polubienia