Felieton nr 8

Polacy - naród wzrastającej głupoty?

W ostatnich latach da się zauważyć rosnącą głupotę wśród obywateli tego kraju. Wiele postaw
ludzi wynika zwyczajnie z życia w czasie komuny. Część zaś jest wypadkową późniejszych 30
lat.

Komuna odcięła nas od kilku spraw które zaszły na Zachodzie, przede wszystkim nie doszło
do zlaicyzowania kraju. Walka z wiarą w zasadzie odniosła odwrotny skutek i nawet
niewierzący uczestniczyli w Kościele uważając ową instytucję za ostoję wolności i możliwość
walki z komuną. Po upadku komuny, tym bardziej że papież był Polakiem,który w dodatku w jakimś
stopniu przyczynił się do upadku tejże, Kościół miał ogromny wpływ polityczny. To zepsuło
tę instytucję, tym bardziej że nie chce się reformować stawiając na wierne katolstwo.Co jest głupotą
bo w dłuższej perspektywie ludzie ci szkodzą owej instytucji a zarazem daje się im możliwość
głoszenia i ,zarażania’’ swoimi poglądami, zamiast pozostania na marginesie społeczeństwa.
Katolstwem zaś nazywam ludzi którzy chodzą z przyzwyczajenia, Biblii być może nigdy nie mieli w ręku, nierozumiejący swojej wiary, nienawidzący ludzi o innym światopoglądzie.

Drugą sprawą są wszelakiej maści artyści, którzy zamiast skupić się na sztuce, chcą
biegać za tą lub inną partią polityczną. Z reguły są to jednak opcje lewicowe, w tym środowisku
bycie prawicowym lub wierzącym to prawie skazanie się na bycie persona non grata.
Najczęściej jednak argumentują to tym że też są obywatelami i mogą się wypowiadać. Owszem są, ale
są też osobami publicznymi które muszą chyba mieć większą rezerwę co do spraw polityki
tym bardziej że żadni z nich znawcy a fani potrafią wiernie pójść za takim głosem.
Według mnie to jedna wielka manipulacja ze strony takich osób by wpłynąć na głosowanie za swoją
opcją. Głupotą w tym przypadku jest to ślepe bieganie fanów według ich opinii.

Kolejną sprawą jest fanatyzm partyjny, to często ludzie wyzywający się po stronach medialnych
w komentarzach, biegający na jakieś manifestacje tylko dlatego że partia tak nawołuje, albo
kult wodza bardzo obecny w naszej polityce. Chyba najgorsze to bicie się z powodu odmiennych
poglądów politycznych i nie tylko w sumie politycznych. No na pewno jeden z drugim wpłynie
na zdanie drugiej osoby tym sposobem.

Czwartą sprawą jest brak krytycyzmu u części rodaków co do informacji jakie podają w mediach.
Większości niestety starczy że wiadomości zgadzają się z ich światopoglądem i wchodzą na własne
życzenie w bańki informacyjne. Stąd choćby niezauważenie propagandy w mediach, topornej i
prostej w TVP oraz finezyjnej i aluzyjnej a czasem podprogowej w TVN (to akurat najbardziej skrajne przykłady - inne media wcale wolne od propagandy nie są).

Piątą sprawą jest praktyczny brak czytelnictwa w kraju a jednocześnie przeświadczenie
wielu o tym iż ma sporą wiedzę. Często objawia się to w popieraniu byle jakich szarlatanów którzy
tylko ,mądrze’’ mówią. Wszelakich porad bogatych jak być bogatym (choć tak naprawdę o sukcesie decyduje głównie przypadek i decyzje pozytywne innych ludzi niż wiedza, praca, kreatywność - tylko że nie mogliby podbudować sobie ego).
Oraz brak krytycyzmu co do podawanych w dokumentach, filmach lub na yt informacji o czymś.
Brak też często takim nieczytającym ludziom czegoś co nazywam ogładą kulturalną.

Kolejną głupotą jest praktycznie ślepa wiara w to co się widzi na yt, w telewizji, lub
zdjęciach na stronach społecznościowych. Prawda jest taka że prawie wszystko to
jest mniej lub bardziej przekłamane. Najciekawszym według mnie przypadkiem jest niejaki Gimper
w kilku ostatnich filmach wręcz rzucał frazesami wyjętymi z podręczników od marketingu.
Opowiadał choćby o zarządzaniu kryzysem wizerunkowym i pokazał to na przykładzie niejakiego Kartky oraz szerzej znanego Dubiela. Pokazał tym samym że i sam działa według PR-owego schematu, stąd choćby to usunięcie starych filmików na których się wybił (głównie gra z darciem ryja i wulgaryzmami).
A ludzie dalej tego prawie nie zauważają. Tak samo z resztą kanałów które ludzie uważają za ,mądre’’
i które często szerzą durnotę lub teorie spiskowe jest dziś sporo.

Co do choćby influencerów to działa na zasadzie zainwestuj w kilka, kilkanaście ciekawych wyjść dokądś, jedź do egzotycznego kraju.
Następnie opublikuj to w formie vloga lub serii zdjęć. Poczekaj aż masa debili będzie to przeglądać i komentować.
Załatw pierwsze reklamy i żyj na koszt coraz większej ilości debili. (jakby co vlogi podróżnicze z jakąś
treścią się do tego nie zaliczają - zazwyczaj autorzy starają się przekazać przy okazji
choćby minimalną wiedzę - choć z tą wiedzą czasem bywa różnie).

Przedostatnim przejawem głupoty jest moim zdaniem nikła wiedza ekonomiczna, owszem, można
to zrzucić na komunę która była wcześniej. Tyle że raz, ludzie chcieli kapitalizmu, więc
choćby w podstawowym stopniu musieli być jakoś zainteresowani jak to wygląda jeszcze
w czasach komuny. Dwa, minęło już 30 lat od upadku komuny, to już prawie tyle samo
ile trwała komuna (45 lat) a mimo to spora część społeczeństwa ma częściowo zabetonowane poglądy. Przy okazji łatwość z jaką dają się przekupić programami
socjalnymi z rządu.
Niestety wśród młodych także nie jest najlepiej, kredyty na wakacje i inne fanaberie, brak oszczędzania, życie tu i teraz i często na pokaz. U wszystkich grup brak protestów przeciwko 4 tys. minimalnej płacy wprowadzanej, zbyt szybko jak na możliwości rynku.

Ostatnią głupotą jest moim zdaniem system szkolno-wychowawczy gdzie młodego człowieka ma
się tak naprawdę gdzieś. Przeładowane programy często rodem z PRL, polegające na
zapamiętywaniu wiedzy a nie faktycznej nauce. Potem sterta prac domowych bo nauczyciele mimo
niżu demograficznego mają klasy po 25 i więcej uczniów niż po góra 15. Rodzice za to
dziś często traktują dzieciaki jak zło konieczne. Najlepiej by dzieciak oglądał non stop
lub grał w coś. Prawie bez wspólnych wyjść, zabaw a przede wszystkim rozmów. Nie zawsze
jest to zapracowanie rodziców, ani nie zawsze charakter, najczęściej jest to brak
umiejętności wychowywania dzieci i brak chęci poprawienia się w tym względzie.

P.S.
To co powyżej napisałem to kropla z tego co bym napisać chciał, starałem się streszczać jak mogłem.
Nie chciałem robić tekstu aż za długiego, także nie zdziwię się jak pojawią się jakieś pytania, na które zresztą chętnie odpowiem.