Felieton nr 24 - Czasy weryfikacji

Ostatnie 2-3 lata to ciekawy okres, starsze pokolenia zaczęły proces ,odbrązawiania pomników’’ swych dawnych idoli, szczególnie tych związanych z Kościołem. Wśród młodych następuje ten sam proces, ale skierowany do własnych gwiazd, głównie twórców na YouTube i wszelkiej maści influencerów. W czasie pandemii ten proces jeszcze się nasilił. W tym tekście skupię się przede wszystkim na YouTube.

Ciężko powiedzieć kiedy to się zaczęło, jednak za pierwszy i chyba najstarszy przypadek (pod uwagę biorę przede wszystkim ludzi będących na topie kiedyś i dziś) może uchodzić JayJayJoker, jeden z pierwszych który nagrywał gameplaye Minecrafta. Znikł nagle, by po kilku latach wrócić na kilka odcinków, a następnie działał na Twitch’u. Jednak jego wizerunek z Twitch’a był kompletnie czymś innym niż zapamiętali widzowie, był to zresztą bliższy prawdzie, nieudawany wizerunek.


W jego przypadku nastąpiło zwyczajne zdjęcie maski, choć z tego co pamiętam, tłumaczył się na Twitch, tym że ten odmienny, nie wulgarny wizerunek na Youtube wynikał po prostu z poczucia odpowiedzialności za młodszych widzów i treści jakie oglądali. Jednak im bliżej naszych czasów, tym zakłamanie wśród youtuberów stało się większe, spowodowane wejściem w grę sporych sum od reklamodawców i sponsorów.

Najczęściej rozmija się wizerunek z ekranu z tym jaki jest dany twórca prywatnie. Jednocześnie zazwyczaj owe prywatne sprawy wpływają na ich działalność. Jak rozprawy sądowe między Gimperem a Atorem, gdzie Ator pobiegł do TVN, a Gimper postanowił nagrać tęskny filmik o tym jak się ,zmienił’’ i usunął z widoku stare wulgarne filmy które ciążyły mu na wizerunku wśród reklamodawców i w sądzie, a z których, z powodu polityki family friendly nie miał zbytnich zysków.

Innym takim przykładem mogą być tu domy ekip, gdzie dla pieniędzy i popularności aranżowano mniej lub bardziej udawane związki, przyjaźnie, które na dłuższą metę nie działały. Jeszcze innym aspektem jest tu zdrowie psychiczne youtuberów, wielu ukrywa swoje problemy, nawet traktuje Youtube jako terapię, albo co najgorsze popada w problemy psychiczne gdy zaczynają uzależniać samopoczucie od wyników kanału. Szczególnie pod to podchodzi m. in. ekipa X od Stuu, Reżyser życia.

Są jeszcze popularni twórcy mający gdzieś moralność, jak choćby wykreowana przez studio partnerskie, na wzór niemieckiej odpowiedniczki sexmasterka. Boxdel czyli gość udający dobrego kumpla dla patostreamerów i na nich budując popularność. Jak tylko zrobiła się nagonka na patostreaming, porzucił to na rzecz promowania siebie i patologii poprzez fame MMA (po drodze mając podejrzany epizod z akcją charytatywną).

Ostatnim typem są ludzie pokazujący się z pozycji ludzi sukcesu, którego jak się okazuje nie ma. Chodzi tu o Abstra, jak podaje pewien inny youtuber i jego wgląd w KRS, grupa Abstra zwyczajnie ma milionowe długi, a owych 3 twórców, razem nie jest już nawet większościowymi właścicielami założonego przez siebie kanału.


Moim zdaniem podobnie będzie z kanałem Polimaty, co prawda dalej świetnie popularyzuje wiedzę, gorzej że coraz częściej wygląda to jak rozbudowana reklama jego wydawnictwa, osoby, a przede wszystkim jako autorytetu w wielu dziedzinach. Gość prezentuje się ostatnio jako człowiek sukcesu, gadając jak coach, ale udając że coachem nie jest.

Oczywiście mógłbym tu wymienić jeszcze co najmniej kilka przypadków różnych typów kłamstwa ekranowego. Jednak w tym i tak już trochę długawym tekście chciałem się skupić na samej ,weryfikacji’’ tej ,prawdy ekranu’’.

Na Youtubie istnieje kilka kanałów tzw. commetary, żyją głównie z naświetlania nieoczywistych spraw, potknięć, złego działania najczęściej znanych ludzi, głównie innych youtuberów i influencerów. Oczywiście to nie nowość, niektórzy mają już nawet kilkuletni staż, jednak dopiero od około 2 lat owe kanały zrobiły się prawdziwie popularne.

Przede wszystkim sądzę że powodem jest iż mają wyjątkowe ,żniwa’’ do komentowania działań innych. Jeszcze przed pandemią były to sprawy choćby domów youtuberów, gdzie łatwo było wytknąć ich sztuczność lub głupie zachowania. Jest też sprawa twórców bywających od lat na yt, utrzymujących się gdzieś w pierwszej setce najpopularniejszych. Są oni często już dość zdeterminowani by istnieć w topce dalej. Stąd albo wracają (zazwyczaj na chwilę) do dawnych formatów, albo wymyślają coś głupiego, infantylnego, co się łatwo ,sprzeda’’ i ich wypromuje na nowo. I właśnie na tym szczególną pożywkę mają kanały komentujące.

Co do głupoty (jak powszechnie znana wypowiedź o Starbuksie i wirusie, albo wciskaniu reklam rzeczy podpinając się pod strajk kobiet), lub przewałów (jak pewna blogerka co kupowała koszulki w Maroku za grosze i sprzedawała jako wykonane w Polsce za kilka stów) influencerów raczej się nie wypowiem. Nigdy się nie interesowałem zbytnio tym środowiskiem, i tyle wiem co gdzieś znalazłem przy okazji lub kanałach komentujących. Pamiętać też trzeba że dobry kanał komentujący, pozna się po tym jak przytoczy się jakiś fakt na poparcie swoich słów. Przy czym może to też być użyte do względnie nieprawdziwego twierdzenia, jak choćby nazwanie kogoś rasistą bo kiedyś polubił rasistowski mem lub żart.

Cieszy mnie przede wszystkim to że wreszcie dzięki takim kanałom różne głupoty i przewały nie uchodzą twórcom do końca na sucho. Czasy pandemii pokazały już głupotę lub szkodliwość niejednego influencera, youtubera, a takie kanały często ,otwierają oczy’’ fanom tych osób. Tworzy to swoisty fenomen społeczny, kiedy treści przekazywane z ekranu są traktowane coraz mniej bezkrytycznie.

1 polubienie