Felieton nr 22 - wolność negatywna i jej skutki

Lata demokracji przyczyniły się do poczucia obywatelskości, a zarazem wpływu na państwo i władze państwowe u jego obywateli. Poprzez różnorakie ruchy, referenda oraz przede wszystkim wybory władz, obywatel czuje że ma nad tym jakąś kontrolę i może narzucić swoje zdanie. W rzeczywistości demokracja opiera się na dyktacie władz, propagandzie, autorytetach lub sporej ilości pieniędzy np. korporacji.

Jednocześnie przekonuje się ludzi do samostanowienia, wolności jednostki, równości praw. Są one jednak prawdziwe tylko w teorii. Zwłaszcza gdy ktoś jest nisko w tzw. klasach społecznych. Jakiś wpływ na pewnego rodzaju egoizm ma wpływ także szeroka obecność reklam, które skupione są przede wszystkim na dogadzaniu sobie.

Jest spora liczba osób która widzi tę postać rzeczy a jednocześnie przekonana jest o własnej indywidualności. Wspomagają je w tym wszelakie kanały na yt, grupy fb o poglądach antynaukowych, opartych na teoriach spiskowych, kreowaniu wroga politycznego lub światopoglądowego.

Osoby te coraz bardziej są przekonane że ktoś zabiera im wolność. A to wolność myśli bo wolą słuchać jakiś medycznych szarlatanów bo zdążyli się nasłuchać wcześniej jak to korporacje medyczne i służba zdrowia są złe. A to teorie naukowe które nie zgadzają się im ze światopoglądem wyrobionym wcześniej na dziwnych stronach wzajemnej adoracji skrajnych poglądów. Globalne ocieplenie i związane z tym limity dwutlenku węgla - dla takich ludzi to dodatkowe ograniczenia, koszta. Szczepienia? Według tych ludzi to spisek z chipami, depopulacją, truciem ludzi.

Ostatnim ,hitem’’ jest jednak pandemia, ograniczenia których symbolem stały się maski, wkurzyły ten typ ludzi. Stwierdzają oni że rządy wykorzystują pandemię by ograniczać prawa obywatelom i zagarniać jeszcze więcej kasy i władzy. Co w przypadku Polski jest trochę prawdą (niektóre z zapisów tarcz antykryzysowych). Jednak zamiast walczyć z owymi zapisami, walczą z maskami w miejscach publicznych.

W dziedzinie światopoglądowej ściera się ze sobą skrajna lewica ze skrajną prawicą, powodując często pobicia, kradzieże i zniszczenia mienia.
Nie dziwne zatem że władze blokują te czy inne skrajne zgromadzenia, ale dla owych grup to odbieranie im wolności. Tak samo według nich przymilanie się władz z powodu interesu wyborczego do którejś ze skrajności to spisek by narzucić swą wolę przeciwnej stronie.

Chyba największy problem z takimi ludźmi to właśnie pojmowanie wolności. Istnieje takie określenie jak wolność negatywna, czemu negatywna, ano dlatego że w swej skrajnej formie doprowadziłaby do chaosu, bo przecież każdy każdemu w jakimś stopniu odbiera wolność. Myśli takich ludzi o których pisałem powyżej dążą do negatywnej wolności. Wszystko musi być po ich myśli, jeśli ktoś dla choćby dobra społecznego (np. obowiązek szczepień) chce wprowadzić jakieś prawo, a się ono nie spodoba takiej osobie/grupie, to wywoła sprzeciw. W myśl zasady, jak to tak, to ktoś kogo wybrano by rządził, ma mi nakazywać jak mam się np. zachować lub działać, albo zakazywać tego co lubię/myślę?

Wolność negatywna prowadzi do anarchii, mocne ograniczenie wolności do zamordyzmu, który kończy się zazwyczaj masowo i krwawo. To opcje skrajne, a ludziom współcześnie ciężko być gdzieś pośrodku, chyba głównie tylko dlatego że taki środek ciężko wyznaczyć i wymagałby on zastanowienia i myślenia. A także bycia bez określonej grupy, bo mimo indywidualności, człowiek lubi przynależeć do jakiejś określonej grupy społecznej.

1polubienie