Felieton nr 12

Koronawirus - słowo to od co najmniej dwóch tyg. słyszy się każdego dnia i prawdopodobnie będzie słyszeć jeszcze przez kolejne 2 miesiące w takim samym natężeniu. Wszyscy spekulują co to będzie jutro, pojutrze, część zaczyna nieśmiało wspominać o gospodarce. A ja się zastanawiam jak bardzo wykorzystają sytuację ci co mogliby na tym sporo zyskać.

Geopolityka - w USA nastąpi wielki dodruk pieniędzy, w praktycznie każdym kraju taki dodruk skutkowałby megainflacją, jednak dolar jest nadal główną walutą rozliczeniową świata a co za tym idzie jest nadal ,bezpieczną przystanią’’ dla inwestorów w walutę itd.
Chiny - są tu głównym beneficjentem tej sytuacji bo jako ,fabryka świata’’ która w dodatku nie musi działać radykalnie z gospodarką może stać się nową ,bezpieczną przystanią’’.

Polityka w Polsce - cóż im dalej tym bardziej się okaże jak bardzo to państwo źle działa, głównie będzie tu widoczna nadmierna biurokracja, wiele durnych przepisów i mała elastyczność administracji.

Co zaś do wyborów, wywiad z prezesem jaki miał miejsce w RMF czyli jednej z mniej przychylnych al zarazem bardziej randomowo słuchanej stacji wskazuje że słowa jakie tam padły o terminie wyborów mogły być dane w pewnym celu. Kaczyński wie jak jest nielubiany, wie że kryzys gospodarczy jaki nadciągnie mocno odbije się na notowaniach rządu. Także prosto ,zwykłemu posłowi’’ rzucić iż wybory i tak się odbędą a nawet w razie potrzeby będzie się biegało z urnami do ludzi w kwarantannie.

Zapewne chodzi tu tylko o to by za jakiś tydz. lub 2 kiedy epidemia będzie miała swój szczyt, prezydent ogłosi że jednak przenosi termin wyborów. Wcześniej jednak zrobią mały teatr dla mediów że prezydent pokłócił się z prezesem o to. Wyjdzie dla wyborców jak mąż opatrznościowy który dla dobra kraju skłóci się z własną partią.

Gospodarka - Gospodarka Europy zwłaszcza w strefie Euro padnie i to bardzo, także tymczasowe wzrosty wartości Euro nie będą trwały długo. Przede wszystkim kompletne załamanie gospodarcze może czekać Wlk. Brytanię, po Brexicie będą musieli zmierzyć się jeszcze z globalnym kryzysem. Mocno oberwą Niemcy, jakiś czas temu musieli ratować Deutsche Bank, a i gospodarka od co najmniej 2 lat była na granicy recesji. EBC postanowiło skupować obligacje nawet Grecji której obligacji nikt prawie nie chciał dotychczas kupować. Ogółem Portugalia, Hiszpania, Włochy, Grecja były bardzo zadłużone, teraz jeszcze ma przyjść kryzys. Mogą to wykorzystać Chiny które prawdopodobnie nie odczują aż tak globalnego kryzysu.

Społeczeństwo - tu może być największa niewiadoma, jednak raczej będzie skłonność do popierania kapitalistów niż socjalistów, oraz prawicy zamiast lewicy. Może to dać niezłe przetasowanie na scenach politycznych świata. Tym bardziej że w czasach kryzysu radykalne idee łatwiej trafiają do społeczeństwa.

Rządy państw pod pozorem bezpieczeństwa mogą zwiększyć kontrolę. Najpewniej będzie tu często przytaczany przykład Korei Południowej i geolokalizacji ze sprawdzaniem z kim się spotyka dana osoba, a nawet czy się minęli na chodniku. Ponoć pomogło to szybko opanować epidemię. Kolejna sprawa to przejście z papierowego pieniądza na elektroniczny. Jak wiadomo elektroniczny pieniądz daje większą kontrolę państwu nad obywatelem. Widać w ostatnich latach nawet w Europie chęć do wprowadzenia podobnego systemu jaki mają Chiny, kryzys i pandemia byłyby idealnym pretekstem by taki system stopniowo wdrożyć.

Siedzenie w domach spowoduje większy ruch w internecie. Okaże się też że wiele naszych aktywności w tym pracę lub szkołę, moglibyśmy mieć w domu. Oszczędzając choćby na dojazdach. Może to też wpłynąć na dalsze wyobcowanie społeczne jednostek.

Z racji nikłego stanu w portfelach, do łask wejdzie propaganda ekologów o wykorzystywaniu rzeczy ponownie, dłużej. Na pewno pojawią się postulaty o mniejszej konsumpcji, za to zaczną się pochwały skromnego życia, minimalizmu, kontaktu z naturą. Z powodu ciągłych wpadek podczas epidemii (oraz ataków w mediach) ze strony Chrześcijan, Islamu oraz zwiększania się sfery rozwoju osobistego i duchowego. Mogą mieć zwiększoną popularność religie-filozofie wschodu, jak buddyzm (często lansowanego wśród celebrytów od lat 50 xx w.).

Jest tu jeszcze sporo grup, osób, partii lub idei które mogą zyskać na tym światowym kryzysie. A jak sądzicie Wy, że to się potoczy? Czy będzie miało wpływ na społeczeństwo? Czy też raczej znikomy i po kryzysie wszystko wróci do normy?

1lajk